Miałam się nie bawić już w odpisywanie na pytania, ale nominowała mnie autorka jednego z moich ulubionych blogów , więc chyba rozumiecie, ż...

LBA po raz ostatni :)

Miałam się nie bawić już w odpisywanie na pytania, ale nominowała mnie autorka jednego z moich ulubionych blogów, więc chyba rozumiecie, że po prostu NIE MOGŁAM powiedzieć "nie, idź stąd" :) I tak oto, postanowiłam zrobić LBA po raz ostatni w tym roku ;) Odnosić się będe do bloga ptysiowego - jego nie chcę już wciągać w kolejne LBA, bo zrobiłoby mi to dość duże zamieszanie, natomiast ten blog jest o wszystkim, więc można robić zamęt :) 
PIERWSZA KIMA W NOWYM DOMU :D #Sentymentalnie #Wow #TakDawnoTemu


1. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
Czasami nie miałam czego czytać i było to męczące - pomyślałam więc, dlaczego by nie napisać czegoś co sama czytałabym z miłą chęcią?
Nie poradnik internetowy, bo jednak trochę nieswojo jest mi brac odpowiedzialność o interpretację moich porad dotyczących psich zachowań, ekwipunku czy szkolenia. A i moje podejście do tego ostatniego nieustannie się zmienia.
Nie recenzje.
Nie do końca pamiętnik z życia psa (hej, sorry, że znowu mnie nie było. U nas nic nowego, papatki, zostawcie komentarz!) i na pewno nic pisanego "z psiej perspektywy" (ughhh)!
za to interesowały mnie wybiórcze aspekty z życia z psem, takie anegdotki na codzień. Pisane bardziej dla siebie - żeby ćwiczyć styl, trzymać się wyznaczonych sobie zasad i po latach wrócić i uśmiechnąć się.
Misja zakończona sukcesem :)

2. Łatwo jest Ci pisać posty? Nie masz problemów z dzieleniem się przeżyciami z innymi, czasami nieznajomymi lub anonimowymi czytelnikami?
 Mam problemy! Z dzieleniem się przeżyciami ze znajomymi i krewnymi :D Jakieś takie żenujące jest dla mnie jak odnosza się do tego co napisałam w rzeczywistym życiu. Szczególnie, że nie zdaję do końca relacji, czasami coś umniejszam, czasami ubarwiam :) Generalnie post pisze szybko... I odkładam do "Czyśćca" wersji roboczych. Kilka godzin później sprawdzam styl, zastanawiam się czy post fajnie się czyta czy ze znudzeniem omijam jakieś części.
Piszę dla siebie. Wstyd byłoby opublikować cokolwiek co MNIE nudzi i nie interesuje, bo dlaczego miałoby takie coś zainteresować innych? :)

3. O czym najchętniej piszesz?
 O wszystkim co związane z psami - tematykę sobie wyznaczyłam już dawno temu. Ma być lekko, przyjemnie, czasami edukacyjnie, ale raczej nie moralizatorsko, na pewno bez hejtu i "bólu dupy". Ma być luźna proza :D

4. Jakie blogi najczęściej odwiedzasz? 
Zuzankowy, Ginny i Tosię, G'Iro BC, Twój, Swój (ach, te ego :D), Heart Chakra (baloo i Ru), Oczami Bezdomnego Psa, Janka i Czarnuchy Niepełnosprawnuchy.
O wiele częściej odwiedzam blogi podkreślone - uwielbiam styl pisania autorów.
No i zdarza mi się nie być na bieżąco z blogami, które mają fanpage. Jakoś tak wychodzi.

5. Jakie posty najchętniej czytasz?
Jest mi trudno wyodrębnić jakiś jeden typ. Na blogach powyższych czytam wszystko - od deski do deski - i jestem przekonana, że gdyby autorzy któregokolwiek z nich napisaliby kiedykolwiek jak wbijać gwóźdź w deskę, jak produkować psiego stolca czy też jak cicho rośnie trawa - czytałabym! Z zapartym tchem i niesamowitą frajdą!

6. Jaki jest Twój cel na najbliższe lata?
I patrz - od razu zaczęłam pisać o psie :D Więc tak:
W tym roku pokonałyśmy tramwaje. Mniej-więcej. Niby mniej, ale wciąż mnie to cieszy. W nadchodzących latach moim celem są pociągi i umocnienie więzi z tą bialą zarazą ;) Do tego rtg łokci, może kupno auta.
Moja-moje cele to rozwój w kierunku artystycznym jednak, stworzenie czegoś genialnego (kwadraty są oklepane, będę rysować okręgi!), zgarnięcie za to miliona i życie w tropikach do końca świata :D

7. Czemu zdecydowałeś/łaś się na rasę psa/psów, jakie posiadasz?
Chart afgański marzył mi się od małego gnojka. Jak miałam 10 czy 12 lat zobaczyłam i stwierdziłam, że "jak będe duża" to wezmę :D Jak już zostałam trochę większa to stan wiedzy na temat rasy był dalej ubogi, więc wzięłam.
Nie, żebym nie wzięła i zapierała się rękami, nogami i wszystkim innym, gdybym wiedziała.
Miszon natomiast jest kundlem ze schroniska. Nie była planowana jako "ona", ponieważ wyciągnięcie jej zza kratek zorganizowałam w ciągu miesiąca od poznania jej. Natomiast kundel jako kundel w moim życiu miał być - bo na hodowcach się przejechałam, na rasowego stać nie było, tupnęłam nogą i stwierdziłam, że wolę zmienić życie jakiejś bidy niż pchać hodowcy kasę w kieszeń.

8. Gdybyś mógł/mogła zmienić pare rzeczy w wychowaniu swojego psa, co by to było?
Nie wiem. Nie żałuję niczego.
Miszona może bym bardziej socjalizowała od początku z transportem i dużym miastem - więcej zabawy, jedzenia i innych szalonych atrakcji.
Ptysiek... W sumie ciężko mi cokolwiek powiedzieć na ten temat :D No jest jaki jest, tu się zawiesi, tam się zawiesi, ale wychowany raczej bez zarzutów. Przynajmniej jak już przestał bać się schodów, parasolek w śmietnikach i sikać w domu to okazało się, że całkiem spoko z niego pies.

9. Gdybyś wrócił/a do momentu wyboru psa, wybrałbyś/wybrałabyś dokładnie tego samego?
Miszona - tak. Dużo mnie ten pies nauczył, utarł nosa, ale nie żałuję.
Ptyśka - nie ja z nim żyję, więc nie ja powinnam się wypowiadać. Jest kochany na swój specyficzny sposób, ale kilka rzeczy w związku z jego przybyciem do domu bym zmieniła i negocjowała...

10. Masz określone plany na przyszłość wobec swojego psa lub przyszłych psów?
Tak :) 
11. Planujesz mieć psy w przyszłości? Jeżeli tak, to jakiej rasy?
Nie. Misza jak na dzień dzisiejszy jest "the one and only" i po niej na pewno nie PLANUJĘ żadnych innych czworonogów. 

4 komentarze:

  1. nie chciałabym mieszkać w tropikach. Nie dość, że gorąco tak okropnie jak dzisiaj, że nic się ani czlowiekowi ani psu nie chce to jeszcze te wielkie robale, komary i wgl wszystko co się kryje żeby Cię zabić albo przynajmniej śmiertelnie wystraszyć. Nigdy w życiu O.o

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa i odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tym planowaniem czworonogów... To ja mam tak z kotem - wiem, że nie chcę kolejnego kota, nie i już. Nie znajdę drugiego tak cudownego mruczka. Ale z psem nie wyobrażam sobie już nie mieszkać. Janka pokazała mi zupełnie nowy świat, świat, o którym marzyłam przez kilkadziesiąt lat! Dwadzieścia :P I drugiego psa też chwilowo nie planuję, bo coś ostatnio mi szwankuje zdrowie, jednak nie mówię "nie" temu, co przyniesie mi przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym mieć wyłączone planowanie czworonogów... A tymczasem jojczę, że tak cudownie byłoby mieć to i to i tamto i w ogóle.

    OdpowiedzUsuń